Pierwszy szkolny dzwonek rozległ się w poklasztornych celach w 1922 roku. Nie było to jeszcze liceum ogólnokształcące ale siedmioklasowa szkoła powszechna, która funkcjonowała do wybuchu drugiej wojny światowej. Podczas okupacji w Klimontowie i okolicach miało miejsce tajne nauczanie prowadzone przez wysiedlonych nauczycieli. Wśród nich znaleźli się profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego ale też okoliczni pedagodzy, między innymi mgr Stanisław Walczyna z Trześni. Na poziomie szkoły średniej wykształcono wtedy około 50 osób.

Po sukcesach edukacyjnych w trudnych warunkach wojennych, jeszcze w 1945 roku z entuzjazmem przystąpiono do utworzenia szkoły średniej w Klimontowie.We wrześniu 1946 roku. 207 uczniów gimnazjum i liceum oraz 14 nauczycieli powitał powołany na to stanowisko dyrektor Stanisław Walczyna. Wkrótce placówka otrzymała uprawnienia szkoły państwowej a liceum zaczęli opuszczać pierwsi maturzyści. Gmina Klimontów otrzymała pierwsze miejsce w kraju pod względem rozwoju oświaty i została nagrodzona przez Radę Państwa. Ukazała się publikacja w prasie ogólnokrajowej, biblioteka szkolna uzyskała 250 książek i 300 tysięcy złotych na remont i rozbudowę szkoły.

W 1949 roku mgr Stanisław Walczyna zrezygnował z posady dyrektora LO przenosząc się do Sandomierza, ale niebezpowrotnie, bo po latach pracował tu jeszcze jako nauczyciel historii i języka niemieckiego. W latach 1949-64 stanowisko dyrektora piastował mgr Piotr Sarzyński, z wykształcenia także historyk. W ciągu jego 15-letniego okresu kierowania szkołą wzrastała systematycznie liczba uczniów. Budynki szkolne były wielokrotnie remontowane i modernizowane. Nauczanie stało na wysokim poziomie o czym świadczył wysoki procent dostających się na studia absolwentów.

Za kadencji następnego dyrektora mgr Jana Główki szkoła obchodziła ważne dla niej wydarzenie: rocznicę dwudziestolecia swego istnienia. Przy tej okazji LO w Klimontowie otrzymało swego patrona Brunona Jasieńskiego wielkiego poetę-futurystę rodem z Klimontowa. Wmurowano tablicę pamiątkową, odbyła się sesja naukowa a do szkoły przybyły znane osobistości: bratanek poety - Juliusz i aktor Wojciech Siemion.

Rok 1970 to w historii szkoły rok przeprowadzek: mieszczącą się we wspólnych murach szkołę podstawową przeniesiono do innego budynku, a żeński internat LO ulokowano przy ul. Osieckiej. Był to również ostatni rok pracy dyrektora Główki, który wyjechał do Kielc. Jego obowiązki przejęła czasowo mgr Danuta Cieplińska. Od września dyrektorem został Fryderyk Zięba. Za jego kadencji szkoła obchodziła rocznicę 25 lat swego istnienia w Klimontowie i z tej okazji odbył się zjazd absolwentów.

Dyrektor Zięba pełnił swe obowiązki 2 lata a po nim przejął je mgr Czesław Fijałkowski. Za tej najdłuższej w historii szkoły kadencji dyrektorskiej wybudowany został Dom Nauczyciela, dokonano wielu remontów, modernizacji budynków i wzbogacono wyposażenie LO. Szkoła odnosiła również sukcesy dydaktyczne; uczniowie byli lauretami olimpiad przedmiotowych na szczeblu centralnym.

15 czerwca 1996 roku szkoła obchodziła okrągły jubileusz 50-lecia swej działalności. Na uroczystość przybyli przedstawiciele władz Sejmu i Senatu RP. Obecnych było 350 absolwentów klimontowskiego LO. Z tej okazji wydano nakładem Staszowskiego Towarzystwa Kulturalnego książkę o historii „ogólniaka” w Klimontowie. Pięknie i dumnie przedstawia się te pół wieku historii szkoły we wspomnieniach byłych uczennic i uczniów oraz obecnych i emerytowanych nauczycieli.

Jednak na zakręcie dziejów szkoły pojawiły się trudności. Niż demograficzny, zmiany w szkolnictwie spowodowane reformą oświaty a także powstające w okolicy konkurencyjne placówki oświatowe powodowały, że do Liceum w Klimontowie przychodziło coraz mniej młodzieży. Na dodatek stare mury poklasztorne wymagały ponownie kosztownych remontów. Nad szkołą zawisło złowrogie widmo końca jej świetności. Mimo wszystko, jeszcze w lutym 2004 roku, w wywiadzie dla tygodnika „Czas Powiśla” dyrektor Fijałkowski wyrażał optymizm co do przyszłości placówki. Jednak już w marcu tego samego roku decyzją Rady Powiatu w Sandomierzu: Liceum Ogólnokształcące im. Brunona Jasieńskiego w Klimontowie zostało przyłączone do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych. W tej sytuacji mgr Fijałkowski, po 33 latach sprawowania funkcji dyrektora szkoły, zdecydował się odejść na emeryturę. Obowiązki dyrektora LO przejęła pani mgr Maria Kubik dyrektor ZSP, a wicedyrektorem została mgr Anna Stec. Od grudnia obowiązki wicedyrektora objęła pani mgr Barbara Wójcik. Po przeniesieniu LO do budynku ZSP na stanowisko wicedyrektora powołany został mgr inż. Michał Słowik.

Przełomowe decyzje władz w sprawie funkcjonowania placówki spotkały się z rozczarowaniem wszystkich tych sympatyków LO, dla których kilkudziesięcioletnia tradycja i osiągnięcia szkoły, która wykształciła ponad 4000 uczniów, ważniejsze są niż względy ekonomiczne. Znalazło to swój wyraz w publikacji autorstwa Andrzeja Boryckiego „Gdyby mury mogły mówić...” wydanej w 2006 roku z inicjatywy Komitetu Organizacyjnego Obchodów 60 Rocznicy Powstania Liceum Ogólnokształcącego w Klimontowie. Podjęto szereg działań mających na celu przywrócenie LO na swe dawne miejsce: zebrano ponad 800 podpisów mieszkańców gminy popierających tę inicjatywę, odbyły się także spotkania z władzami gminy i powiatu. Jednakże wszystkie wysiłki nie zdołały odwrócić biegu dziejów Liceum Ogólnokształcącego im. Brunona Jasieńskiego w Klimontowie...

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Klimontowie nadal użycza poczciwej „sześćdziesięciolatce” swojej gościny doświadczając niełatwej czasami integracji 2 sąsiednich szkół, które ostatnimi laty rywalizowały ze sobą o pozyskanie absolwentów okolicznych gimnazjów. Przyszło im razem tworzyć partnerski związek i wspólną historię...

W bogatych dziejach Klimontowskiego Liceum jest to całkiem nowy rozdział, jakże zaskakujący i dla wielu niełatwy do pogodzenia, jednak raz jeszcze potwierdzający trwałość tej placówki w lokalnej społeczności mimo różnych zakrętów historii.

 

Opracował

mgr Waldemar Mazur